Dorastanie w 2025 roku to nie tylko szkoła, znajomi i pierwsze decyzje o przyszłości. To także życie w trybie 24/7, presja wyglądu, algorytmy, które wiedzą o człowieku więcej niż on sam, i stres, który nie kończy się po wyjściu z klasy. Coraz częściej pada więc pytanie: czy młodzi naprawdę chorują częściej, czy po prostu inaczej przeżywają świat – intensywniej, szybciej i w warunkach permanentnego przeciążenia?
O tym, jak wygląda współczesny „emocjonalny klimat” dojrzewania, mówiła prof. dr hab. Iwona Grzegorzewska podczas wykładu mistrzowskiego pt. „Psychiczne koszty dorastania: epidemia zaburzeń czy nowa norma?”. Spotkanie odbyło się 22 listopada 2025 roku i zostało zorganizowane przez Wyższą Szkołę Kształcenia Zawodowego (WSKZ) dla słuchaczy studiów podyplomowych.
Liczby, które wybrzmiewają mocniej niż hasła
W trakcie wykładu prowadząca przywołała dane, które trudno zignorować. W Polsce w 2021 roku próbę samobójczą podjęło 1496 dzieci i nastolatków, a 127 prób zakończyło się śmiercią. W porównaniu z 2020 rokiem oznaczało to wzrost o 77%. W 2022 roku odnotowano 2031 prób, w tym 150 zakończonych zgonem – przyrost wyniósł 35%.
Profesor mówiła także o szerszym obrazie: statystyki wskazują, że 10-20% dzieci i młodzieży może doświadczać zaburzeń psychicznych. W Polsce odsetek ten wynosi co najmniej 9%, co przekłada się na ok. 630 tys. osób poniżej 18. roku życia, które mogą wymagać pomocy psychologicznej lub psychiatrycznej.
Wśród rosnących problemów prowadząca wskazywała m.in. liczniejsze diagnozy zaburzeń ze spektrum autyzmu oraz zaburzeń zachowania, zauważalne szczególnie u dziewcząt.
Kryzysy globalne, kryzysy domowe i internet, który „nigdy się nie zamyka”
To, co jeszcze kilkanaście lat temu było tłem, dziś stało się codziennością. W prezentacji pojawiły się czynniki takie jak pandemia, wojna w Ukrainie, inflacja czy kryzys klimatyczny, ale też kryzys rodziny i szkoły oraz samotność w sieci.
Wykład prof. dr hab. Iwony Grzegorzewskiej mocno podkreślał jeszcze jeden element: technologia przestała być dodatkiem do życia. Stała się jego trybem.
„Świat wirtualny nigdy się nie zamyka” – to zdanie dobrze oddaje sedno problemu. Granice między czasem odpoczynku i obowiązkami, między offline i online, coraz częściej się rozmywają. W efekcie pojawia się przebodźcowanie, przeciążenie samoregulacji i stan ciągłej gotowości reagowania.
Media społecznościowe: kontakt z ludźmi czy fabryka presji?
Wykład nie sprowadzał tematu mediów społecznościowych do prostego „smartfony są złe”. Chodziło raczej o to, że platformy są projektowane tak, by wciągać.
W prezentacji wskazano m.in. mechanizmy takie jak:
- personalizujące algorytmy,
- nieskończone scrollowanie,
- system nagród zmiennych (like/komentarz/udostępnienie),
- a także fakt, że użytkownik bywa nie tylko odbiorcą treści, ale też „produktem”, bo monetyzowane są jego dane i uwaga.
Dane z badań cytowanych w materiałach pokazują skalę presji wyglądu i oceniania w sieci. Według przytoczonych wyników:
- 33% nastolatek i 21% nastolatków czuje presję, by poprawić swój wygląd podczas korzystania z mediów społecznościowych;
- 43% dziewcząt i 22% chłopców używa filtrów lub innych metod poprawiania wyglądu na zdjęciu przed publikacją;
- 37% nastolatków stresuje się oceną po publikacji zdjęcia lub filmiku;
- 30% nastoletnich osób doświadcza hejtu z powodu wyglądu; 9% nastolatków deklaruje, że nienawidzi swojego ciała.
To już nie jest „niewinna aplikacja”. To realny kontekst budowania samooceny.
Nastolatki 3.0: ile godzin dziennie spędzamy online?
Podczas wykładu prof. dr hab. Iwony Grzegorzewskiej omówiony został także raport NASK „Nastolatki 3.0” (2023). Z przytoczonych danych wynika, że czas spędzany w internecie w dni powszednie wzrósł do 5 godzin i 36 minut (dla porównania w 2020 roku było to 4 godziny i 50 minut). W dni wolne od zajęć szkolnych średnia aktywność w sieci to 6 godzin i 16 minut.
Co więcej:
- ponad połowa nastolatków (54,9%) często lub bardzo często korzysta z internetu, równocześnie wykonując inne czynności;
- prawie co trzecia młoda osoba (31%) wykazuje wysoki poziom wskaźników problematycznego użytkowania internetu;
- 43,7% młodzieży korzysta z portali społecznościowych, żeby poczuć się lepiej;
- ponad połowę (53,9%) nastolatków cechuje wysoki lub ponadprzeciętny poziom poczucia osamotnienia w mediach społecznościowych.
Paradoks wychowania: „w realu” kontrola rośnie, w sieci znika
Jednym z najmocniejszych punktów wykładu prof. dr hab. Iwony Grzegorzewskiej był opis sytuacji, w której młodzi ludzie dorastają w dwóch skrajnie różnych światach.
Z jednej strony rośnie nadzór offline: ograniczanie samodzielności, mniej swobodnej zabawy, eksploracji i kontaktów rówieśniczych. Z drugiej – w internecie często brakuje realnego wsparcia dorosłych i narzędzi wychowawczych: zasad, granic, filtrów, a nawet zrozumienia środowiska online.
W materiałach pojawiają się też konkretne zagrożenia, z którymi młodzi mogą zetknąć się w sieci: przemoc rówieśnicza online, pornografia, grooming, cyberseks, a także intensywne bodźce i treści, których nie da się samodzielnie regulować.
Czy to „epidemia”? A może przesunięcie normy?
W prezentacji prof. dr hab. Iwony Grzegorzewskiej wybrzmiała teza, że wzrost liczby opisanych na początku artykułu objawów nie musi oznaczać automatycznie wzrostu patologii. Prowadząca wskazywała, że część wzrostu zgłaszanego cierpienia może wynikać także z większej świadomości zdrowia psychicznego i zmiany języka emocji u młodych ludzi.
Jednocześnie materiały przywołują dane globalne: WHO wskazuje, że około 15% nastolatków (10–19 lat) doświadcza zaburzeń psychicznych, a depresja, lęk i zaburzenia zachowania należą do zasadniczych przyczyn chorobowości w tej grupie wiekowej.
Wniosek, który wracał w podsumowaniach, był mocny: dzisiejsze dorastanie odbywa się w warunkach przeciążenia stresorami i bodźcami, a pytanie powinno brzmieć nie tylko „czy młodzi są bardziej chorzy?”, ale też „jak zmienić system wsparcia, by pomóc im radzić sobie z nową rzeczywistością emocjonalną”.
Co z tego wynika dla przyszłych specjalistów?
Wykład miał charakter mistrzowski, ale jego przekaz był bardzo praktyczny – szczególnie dla osób, które pracują lub planują pracę z dziećmi i młodzieżą oraz słuchaczy studiów podyplomowych z zakresu pedagogiki. W materiałach pojawiły się przykłady (case studies) pokazujące, jak niezaspokojone potrzeby – autonomii, bezpieczeństwa, więzi czy realnych granic – mogą przekładać się na zachowanie, emocje i zdrowie psychiczne młodych osób.
To ważna perspektywa zwłaszcza dziś, gdy problemy takie jak przeciążenie, lęk czy trudności w samoregulacji coraz częściej przestają być „wyjątkiem”, a zaczynają wyglądać jak codzienność młodego pokolenia.
Wyższa Szkoła Kształcenia Zawodowego regularnie organizuje podobne wydarzenia edukacyjne, które spotykają się z dużym zainteresowaniem słuchaczy i studentów. Uczelnia rozwija inicjatywy wspierające wszechstronny rozwój oraz aktualizowanie wiedzy w odpowiedzi na wyzwania, z jakimi mierzy się współczesne społeczeństwo.
