Uniwersytet Medyczny w Białymstoku (Publiczna)
Gorąco zachęcamy do podzielenia się swoją opinią na temat uczelni Uniwersytet Medyczny w Białymstoku. Z pewnością będzie ona bardzo pomocna dla Waszych młodszych kolegów rozpoczynających studia wyższe.
-
Farmacja
materiału jest tyle, że czasem nie wiadomo, od czego zacząć. Każdy tydzień to nowe kolokwia, laboratoria i raporty, a wieczory spędza się głównie z notatkami. Najgorzej w sesji, bo wszystko kumuluje się naraz i człowiek chodzi półprzytomny. Z drugiej strony wykładowcy mają ogromną wiedzę i naprawdę da się od nich dużo nauczyć, tylko trzeba mieć stalowe nerwy i sporo samozaparcia, żeby to wszystko ogarnąć.
-
Dietetyka
Kierunek zdrowego odżywiania jest idealny dla entuzjastów tematu. Osoby, które wybrały go bez przekonania, często się rozczarowują. Wymaga zaangażowania i często prowadzi do samozatrudnienia. Wykładowcy są wspierający i gotowi do rozmowy. Polecam ten kierunek tym, którzy są gotowi na wyzwania i samodzielne kształtowanie swojej ścieżki zawodowej. Świetne przygotowanie
Zobacz opinie o innych uczelniach
-
Kosmetologia
Jeśli trafi się wśród grupy fantastycznych ludzi, uczęszczanie na zajęcia staje się prawdziwą przyjemnością. Choć na początku uczelnia może wydawać się nieco chaotyczna, można się do tego przyzwyczaić, a nauka płynie już z łatwością. Pomimo początkowych obaw związanych z ilością materiału i organizacją zajęć, nie żałuje wyboru tej uczelni. Porównując do doświadczeń znajomych z różnych części Polski, uważam, że jest to typowo studencka uczelnia. Co więcej, jestem zadowolona z wyboru kierunku kosmetologii, ponieważ mamy możliwość dużego udziału w praktykach.
-
Dietetyka
Dietetyka to według mnie przyszłościowy kierunek. Obecnie wiele osób boryka się z różnymi problemami żywieniowymi. Zdecydowałam się im pomóc, dlatego wybrałam ten kierunek. Zajęć dużo. Zdarzały się dni, w których trzeba było uczestniczyć w zajęciach od 8 do wieczora. Praktycznie bez przerw nie dłuższej niż 30 minut. Dużo nauki, lecz wszystko do ogarnięcia. Prowadzący sympatycznie, przekazują ogrom wiedzy. Nie wszystko idzie zanotować, lecz można się na spokojnie z innymi wymieniać notatkami. Atmosfera świetna, lepsza niż w liceum.
-
Lekarski
Od zawsze chciałam być lekarzem. Do Krakowa na UJ się niestety nie dostałam, ale uniwerek w Białymstoku okazał się moim szczęściem. Studia ciężkie. Początki bardzo trudne. Najgorzej było przejść z tryby nauki w liceum do nauki na studiach. Z czasem człowiek się po prostu przyzwyczaja. Kierunek naprawdę świetny, perspektywiczny. Zajęcia różne. Często zdarzają się niesympatyczni prowadzący, którzy poza byciem niemiłym naprawdę dużo wymagają. Atmosfera ogólnie ok. W bibliotece mogłoby być więcej dostępnych podręczników. Poza tym jestem zadowolona.
-
Dietetyka
Uważam, że dietetyka na tej uczelni jest świetnie zorganizowana. Kierunek wymagający, do nauki trzeba się przyłożyć. Dużo zaliczeń. Wykładowcy bardzo sympatyczni, prowadzili zajęcia w sposób bardzo przystępny. Zdarzały się wyjątki, lecz jak wszędzie do przeżycia. Osoby, które nie chciały wynajmować mieszkania mogą skorzystać z akademika. Dom studencki niezbyt nowoczesny, ale nie jest zły. Atmosfera jest świetna. Tutaj poznałam kilka osób, z którymi się przyjaźnię. Polecam, szczególnie dla osób, które cenią sobie naprawdę wysoki poziom nauczania. Następny raz również być wybrała kierunek na tej uczelni.
-
Lekarski
studiuje na wydziale lekarskim i muszę przyznać, że uczelnia mogła by być lepiej zorganizowana, ważne informacje docierają do nas w ostatniej chwili. Egzaminy niekiedy są odwoływane na chwilę przed. Duże zamieszanie też wywołała oczywiście pandemia. Uczelnia tak średnio była przygotowana do nauczania zdalnego, ale z tego co słyszałam od znajomych to na innych uczelniach było podobnie. Jakość kadry jest mocno zróżnicowana. Są świetni wykładowcy którym zależy, jak i tacy którzy olewają studenta. Zakład patomorfologi jest świetnym przykładem tego drugiego przypadku. Byliśmy umówieni na dany dzień na zaliczenie, a w danym dniu okazywało się że zaliczenia nie będzie bo kierownika nie ma. Nauki jest sporo i stresu też nie mało. Jednym z najtrudniejszych przedmiotów na pierwszym roku była biofizyka. Zdawalność biofizyki po I terminie była na poziomie 7 %. Podobnie było z fizjilogią na drugim roku i farmakologią na trzecim. Z mojej perspektywy studia są dość trudne i trzeba się konkretnie przyłożyć, żeby je zaliczyć.
-
Lekarski
Nauki jest sporo. Pewne tematy powinno się polubić w tedy po prostu jest łatwiej. Do tych przedmiotów należy oczywiście anatomia. Chociaż egzamin z biochemii jak dla mnie był sporo trudniejszy niż z anatomii. Sporo trudności sprawiała również biofizyka. Ja zdałem ją za pierwszym razem , ale wiem że sporo osób miało po kilka podejść. Z moich obserwacji wynikało, że Ci którym zależało to finalnie zdawali. Z pierwszego roku odpadło raptem kilka osób, ale z tego co widziałam to ich motywacja była dość słaba. Na drugim roku najwięcej roboty było z immunologią, na trzecim z farmakologia i diagnostyką. Generalnie to poza nauką życie studenckie na medycynie też istnieje. Jeśli chodzi o kadrę wykładowców to super ludzie, szczególnie asystenci to luzaki posiadający niezłe poczucie humoru. Na studenciaków tez nie można narzekać, stworzyliśmy sobie paczkę i trzymamy się razem.
-
Lekarski
Studiuję na drugim roku stacjonarnie na kierunku lekarskim. Już wybierając te studia byłem przygotowany na naukę niemal non stop, jednak okazuje się, że nie jest wcale aż tak źle. Owszem, trzeba na bieżąco się przygotowywać i nieźle wkuwać, ale te historie o zarywaniu nocy są raczej mocno przesadzone. Większość zaliczeń na pierwszym roku udało mi się zdobyć za pierwszym podejściem, teraz jest dosyć podobnie. Relacje między studentami i wykładowcami również uważam za poprawne. Sporo jest asystentów, którzy są naprawdę pomocni i nie skupiają się na traktowaniu nas z wyższością. Są lekarze z powołania, od których zdobywanie wiedzy jest naprawdę czystą przyjemnością. Uczelnia oferuje sporo możliwości dodatkowego rozwoju, są koła naukowe, wiele dodatkowych zajęć, są konferencje czy warsztaty, gdzie można rozwijać jakieś swoje indywidualne zainteresowania. Super wyposażona jest biblioteka, pracownie i laboratoria robią wrażenie. Jeśli chodzi o warunki studiowania, naprawdę nie ma się do czego przyczepić. W porządku jest też baza bytowa – są naprawdę dobre akademiki, można tez bez problemu znaleźć pokój niedaleko uczelni w cenie 500 złotych. Poza studiowaniem jest w Białymstoku co robić, są kluby studenckie, różne wydarzenia kulturalne i studenci medycyny chętnie z nich korzystają. To nieprawda, że siedzimy tylko z nosami w książkach. Ogólnie, gdybym miał jeszcze raz wybierać swoją przyszłość zawodową, wybrałbym chyba i ten sam kierunek, i tę samą uczelnię.
-
Farmacja
Jestem absolwentem wydziału farmacji na Uniwersytecie Medycznym w Białymstoku. Powiem tak, studia są dość ciężkie i nie za bardzo jest czas na podejmowanie się dodatkowej pracy w czasie studiów chyba, że coś dorywczego. Moim zadaniem nie ma znaczenia czy studiujesz farmację w Białymstoku czy Krakowie. Różnica może być tylko związana z ofertą kulturalna miasta, ale myślę że same studia wygądają bardzo podobnie. Jeśli chodzi o perspektywy pracy to prawie 90 % absolwentów zaczyna od pracy w aptece. Zaletą jest to że pracę możecie dostać w dowolnym miejscu Polski, a praca jest dość stabilna. Czyli w tym fachu możecie spokojnie przepracować do emerytury a sam zawód nie zniknie. W firmach medycznych czy farmaceutycznych pracuje jakieś 3 % absolwentów. Jak dostac się do pracy w firmie farmaceutycznej to nie wiem, bo aktualnie sam pracuje w aptece. Ale będę szukał drogi dalszego rozwoju, bo nadmierna stabilizacja chyba nie jest moim przeznaczeniem.
-
Kosmetologia
Studiuje na UM w Białymstoku na kierunku kosmetologia. Jest to kierunek oblegany i nie jest łatwo się na niego dostać. Jak ja zdawałam to próg punktowy był na poziomie 67 pkt. Czyli do matury trzeba się przyłożyć. Studia są dość ciężkie i roboty jest sporo. Większość ludz jednak myli kosmetologa z Panią kosmetyczką która robi pedicure. Nie jest to jednak to samo. Kadra jest 80 % miła i kompetenta. Nie mam jakiś traumatycznych wspomnień z zajęć. Oczywiście trafiaja się wykładowcy na niższym poziomie ale są w zdecydowanej mniejszości. Sprzęt jest w miarę nowy, praktyk jest sporo taże można się trochę nauczyć i od strony teoretycznej i praktycznej. Jak jest z rynkiem pracy to nie wiem do końca, bo nie mam osobistych doświadczeń, bo pracy w zawodzie nie szukałam. Z tego co słyszałam to perspektywy są.