Znajdź uczelnię dostosowaną do twoich potrzeb

Pielęgniarstwo męskim okiem!

Fot. Dział Fotomedyczny WUM


Gilbert Kolbe – student I roku studiów II stopnia na kierunku pielęgniarstwo Wydziału Nauki o Zdrowiu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, pielęgniarz zatrudniony w Szpitalu Pediatrycznym WUM (Samodzielny Publiczny Dziecięcy Szpital Kliniczny w Warszawie) na Oddziale Pooperacyjnym Kardiochirurgicznym, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Pielęgniarki Cyfrowe




student WUM

Fot. Albert Demidziuk

Dominika Robak: Panie Gilbercie, co skłoniło Pana do podjęcia kształcenia na kierunku pielęgniarstwo?

Gilbert Kolbe: Właściwie od zawsze, moje życie, bardziej lub mniej, łączyło się z pomaganiem ludziom. Zaczęło się od działalności w Harcerskim Klubie Ratowniczym w Otwocku, gdzie odbyłem pierwszy kurs pierwszej pomocy przedmedycznej. Po ukończeniu liceum, pracowałem jako ratownik wodny na basenie, gdzie również zdarzało mi się udzielać pierwszej pomocy. Tuż przed wyborem kierunku studiów, odbyłem kurs kwalifikowanej pierwszej pomocy, podczas którego prowadzący zachęcali mnie do aplikowania na studia pielęgniarskie. Bardzo cieszę się, że podjąłem taką decyzję.

DR: Dlaczego wybrał Pan studia na Wydziale Nauki o Zdrowiu WUM?

GK: Warszawski Uniwersytet Medyczny cieszy się szczególną renomą wśród uczelni medycznych w Polsce. Poza tym, pielęgniarstwo, prowadzone na Wydziale Nauki o Zdrowiu WUM, było wówczas, a także jest obecnie, drugim najlepszym kierunkiem pielęgniarskim w Polsce według Rankingu Kierunków Studiów Wydawnictwa edukacyjnego Perspektywy.


DR: Jakie elementy programu studiów pielęgniarskich są dla Pana najciekawsze?

GK: Odkąd zacząłem interesować się medycyną, moją pasją jest anestezjologia i intensywna terapia, dlatego zajęcia z tego przedmiotu były dla mnie najciekawsze. Ponadto, interesowały mnie również zajęcia z chirurgii, podczas których mogłem poznać zasady pracy na bloku operacyjnym.


DR: Gdzie dotychczas odbywał Pan praktyki? Czego nauczył się Pan podczas ich realizacji?

GK: W ramach studiów realizowałem praktyki w wielu warszawskich szpitalach oraz przychodniach. Poza tym, miałem możliwość wyjechać na obóz naukowy Studenckiego Koła Naukowego Belivers (funkcjonującego przy Zakładzie Pielegniarstwa Chirurgicznego, Transplantacyjnego i Leczenia Pozaustrojowego Wydziału Nauki o Zdrowiu WUM) do Słupska, gdzie odbywałem praktyki wakacyjne po drugim roku studiów. Nauczyłem się właściwie wszystkiego, co jest przydatne w zawodzie pielęgniarza - od najprostszych czynności, takich jak: słanie łóżka, aż po asystę instrumentariuszki na bloku operacyjnym, czy pomoc pielęgniarce anestezjologicznej we wprowadzeniu pacjenta do znieczulenia.


DR: Co zaskoczyło Pana podczas studiów?

GK: Dużym wyzwaniem było dla mnie wytrwałe uczestnictwo w zajęciach, rozpoczynających się wcześnie rano, a kończących wieczorem, ze względu na konieczność zrealizowania odpowiedniej liczby godzin, przewidzianych w toku studiów. Pozytywnie zaskoczyło mnie podejście niektórych prowadzących do studentów i do wykonywanego zawodu – wyczuwało się ich zamiłowanie do pielęgniarstwa i chęć zarażenia pasją. To niezwykle budujące, że w tym zawodzie są praktycy wykonujący swoją pracę z tak dużym zaangażowaniem.

DR: Jakimi cechami według Pana powinien charakteryzować się student pielęgniarstwa?

GK: Na pewno liczą się wytrwałość oraz duża doza empatii. Student pielęgniarstwa powinien też wykazywać się cierpliwością i wyrozumiałością. Te wszystkie cechy z pewnością ułatwią mu studiowanie tego kierunku oraz późniejsze wykonywanie zawodu pielęgniarza. Pacjent bywa bardzo... wymagającym partnerem we współpracy, dlatego trzeba umieć sobie z tym poradzić.

DR: Jak odnalazł się Pan w środowisku, w którym mężczyźni wciąż stanowią mniejszość?

GK: Wymagało to chwili adaptacji ;) A szczerze mówiąc, dość szybko przyzwyczaiłem się
do życia w środowisku pielęgniarskim. Nie miałem z jego strony żadnych trudności, musiałem tylko odnaleźć się w typowo damskiej społeczności.

DR: Pełni Pan funkcję Wiceprzewodniczącego i Głównego Koordynatora ds. Kierunków
w Zarządzie Samorządu Studentów Wydziału Nauki o Zdrowiu WUM. Na czym polega Pana działalność w tej organizacji?


GK: Jako Wiceprzewodniczący Zarządu Samorządu Studentów Wydziału Nauki o Zdrowiu WUM wspomagam Przewodniczącą w koordynowaniu działań Samorządu i organizacji wielu wydarzeń dla studentów naszego Wydziału, takich jak: Dzień Otwarty WUM, Dzień Adaptacyjny WNoZ czy imprezy integracyjne Wydziału Nauki o Zdrowiu. Jako Główny Koordynator ds. Kierunków, organizuję pracę koordynatorów poszczególnych kierunków naszego Wydziału oraz reaguję na wszelkie zgłaszane do mnie problemy ze strony studentów czy koordynatorów. Od początku kadencji staramy się całym Zarządem,
by Samorząd WNoZ-u był organizacją otwartą dla studentów i ich problemów czy potrzeb. To nasz główny cel.

DR: W jaki inny sposób angażuje się Pan w działalność studencką i organizacyjną Wydziału oraz Uczelni?

GK: Poza wymienionymi wcześniej funkcjami, jestem także członkiem Uczelnianego Parlamentu Studentów z ramienia Samorządu Wydziału Nauki o Zdrowiu WUM. Zostałem też członkiem Senatu WUM, do którego wybory uzupełniające odbyły się 20.11.2018 r. Biorę również udział w pracach Komisji Dydaktyki oraz Komisji Informacji i Promocji Zarządu Samorządu Studentów WUM.

DR: Czy poza Uczelnią również podejmuje Pan jakieś działalności związane
z pielęgniarstwem?


GK: Poza aktywnością uczelnianą, działam w Zespole Public Relations Stowarzyszenia Pielęgniarki Cyfrowe, mającym na celu poprawę warunków pracy i płacy pielęgniarek oraz położnych w Polsce. Odpowiadam za tworzenie oficjalnych pism i listów do władz samorządowych i centralnych oraz sprostowań do mediów. Ponadto, zespół, którego jestem członkiem, ma za zadanie reprezentowanie stanowisk naszego Stowarzyszenia w mediach.

DR: Bardzo aktywnie promuje Pan pielęgniarstwo w mediach. Ostatnio, mogliśmy zobaczyć Pana w programie "Pytanie na śniadanie" TVP 2 oraz usłyszeć w jednym z odcinków podcastu Krew Mózg. Czy mógłby Pan opowiedzieć o tych doświadczeniach?

GK: Moim zdaniem, w Polsce zbyt mało mówi się o pielęgniarstwie. Chodzi zarówno
o zagadnienia odpowiedzialności zawodowej pielęgniarek, jak i warunki ich pracy oraz płacy. Dlatego staram się promować mój zawód na zewnątrz i w ten sposób docierać do jak największej liczby osób. Dzięki Maćkowi Latosowi, który jest absolwentem WNoZ WUM oraz autorem podcastu „Krew Mózg”, realizującego audycje on-line dla przedstawicieli środowiska medycznego, mogłem opowiedzieć o moich wrażeniach ze studiowania na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym oraz o działalności w Stowarzyszeniu. Podczas jednego z odcinków podcastu poruszaliśmy też temat stanu polskiego pielęgniarstwa. Podczas wizyty w programie „Pytanie na Śniadanie” mogłem natomiast przybliżyć innym początki mojej pracy w zawodzie pielęgniarza i odnajdywaniu się w zespole złożonym głównie z kobiet.

DR: Niedawno rozpoczął Pan swoją karierę zawodową. Jak wygląda praca pielęgniarza w szpitalu?

GK: W wielu aspektach inaczej, niż można by wyobrazić to sobie po praktykach szpitalnych. Miałem szczęście, że w Szpitalu Pediatrycznym WUM, przez pierwsze cztery miesiące, pracowałem pod opieką mentorki, dzięki której poznałem tajniki zawodu pielęgniarza na oddziale. Było to naprawdę pomocne w odnalezieniu się w realiach pracy w intensywnej terapii. Główna różnica między praktykami a pracą to liczba procedur, do których należy się stosować. Inna jest też odpowiedzialność i zakres obowiązków. Wszystkiego jednak szybko można się nauczyć. Praca na oddziale intensywnej terapii jest szczególnie wymagająca, ponieważ ma się do czynienia z pacjentami w ciężkim stanie, w moim przypadku po operacjach kardiochirurgicznych, które niezwykle obciążają organizm. Myślę jednak, że mimo wysiłku psychicznego i fizycznego można znaleźć wiele pozytywnych aspektów pracy w takim miejscu, choćby widok szczęśliwych rodziców, którzy dostrzegają postępw leczeniu ich dziecka, czy moja wewnętrzna radość, kiedy stan pacjenta wyraźnie się poprawia. To niezwykle budujące, gdy obserwuje się efekty pracy zespołowej.
Moim zdaniem bardzo „uzależniająca” w medycynie jest możliwość stałego rozwijania swoich kompetencji i umiejętności. Ten aspekt sprawia, że nasza praca jest nieustannie interesująca i ma niewiele wspólnego z rutyną.

Rozmowę przeprowadziła mgr Dominika Robak – specjalista ds. promocji
Wydziału Nauki o Zdrowiu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego


Data publikacji: 28.11.2018
ikonka kierunki studiów
Kierunki studiów - artykuły