
Gorąco zachęcamy do podzielenia się swoją opinią na temat uczelni Akademia Zamojska. Z pewnością będzie ona bardzo pomocna dla Waszych młodszych kolegów rozpoczynających studia wyższe.
Najtrudniejszy moment to pierwszy kontakt z kodeksami — nagle okazuje się, że nauka prawa to maraton, nie sprint. Zajęcia bywają wymagające, ale wielu prowadzących naprawdę angażuje się w dyskusje i pokazuje, jak wygląda prawo w praktyce, nie tylko na papierze. Grupa jest ambitna, co podnosi poziom zajęć, choć presja bywa odczuwalna. Dobre miejsce dla osób szukających solidnych podstaw.
Najbardziej zaskakują zajęcia terenowe — nagle teoria z zarządzania ruchem turystycznym staje się czymś bardzo realnym. Kierunek jest lekki tylko z pozoru, bo projektowanie ofert, analiza rynku i organizacja wydarzeń wymagają kreatywności i planowania. Prowadzący mają sporo energii i praktycznych przykładów. Zamość sprzyja nauce, bo jest tu masa miejsc, które same inspirują.
Pierwsze, co zwraca uwagę, to tempo — zanim człowiek się obejrzy, już siedzi nad projektami z transportu i analizą łańcuchów dostaw. Najciekawsze są zajęcia z symulacji logistycznych, bo od razu widać, jak decyzje wpływają na cały proces. Zdarza się chaos w planie, ale prowadzący mają praktyczne doświadczenie i potrafią to zrekompensować. Grupa jest zgrana i dużo pracujemy zespołowo.
Dużo zajęć z rachunkowości, podatków i analizy finansowej – to, co faktycznie przyda się w biurze rachunkowym albo w księgowości firmy. Mamy też warsztaty z Excela i programów księgowych, co jest dużym plusem. Wykładowcy są wymagający, ale konkretni także jak dla mnie to jest to w porządku. W dziekanacie też można się dogadać w różnych kwestiach więc ogólnie uczelnię polecam
Jakość zajęć mocno zależy od wykładowcy, ale ogólnie oceniam ich dobrze. Choć mam pozytywne zdanie o prowadzących i kolegach, to uczelnia ma swoje problemy, przede wszystkim z organizacją. Plany zajęć często zawierają błędy, a informacje są rozproszone i niespójne. Pomimo to, nie żałuję wyboru uczelni, jestem przekonany, że pomoże mi to w osiągnięciu zawodowych celów.
Nauka na studiach jest dla mnie porównywalna z nauką w szkole średniej. Chociaż są przedmioty wymagające, jak anatomia czy fizjologia, i te bezpośrednio związane z przyszłą pracą, to obok nich jest też sporo mniej istotnych "zapychaczy". Wybór uczelni dla przyszłej położnej nie wydaje się mieć wielkiego znaczenia, ponieważ programy są w zasadzie identyczne. Ostatecznie każda uczelnia ma swoje plusy i minusy, a prawdziwą naukę zawodu i tak zdobywa się w praktyce. Dla mnie uczelnia jest akceptowalna.
Pierwszy rok studiów to głównie przedmioty ogólne, które w kolejnych latach są rozwijane i pogłębiane. Uczelnia jest świetna, otoczenie inspirujące. Nauka jest intensywna, ale satysfakcjonująca. Jedynym minusem jest czasem trudny kontakt z niektórymi wykładowcami, ale to chyba standard na większości uczelni. Mimo to, moja ogólna ocena uczelni jest pozytywna i nie mam wielu powodów do narzekania.
Nauki na studiach nie jest aż tak dużo, jak mogłoby się wydawać. Oczywiście, czasem trzeba solidnie usiąść do materiału przed kolokwium czy sprawozdaniem, ale generalnie prowadzący są w porządku i wspierają studiujących. W zależności od specjalizacji ilość nauki może wzrosnąć w kolejnych latach. Studia pozostawiają jednak wystarczająco dużo czasu na rozwijanie własnych pasji. Polecam tę uczelnię, szczególnie że tutaj nauka idzie w parze z rozumieniem, co otwiera duże perspektywy na przyszłość.