Jeśli studiujesz w Warszawie, to pewnie znasz ten moment, kiedy masz wolny wieczór i zaczyna się klasyczne pytanie: gdzie dziś iść, żeby było dobrze, a nie „jakoś”. Bo opcji jest dużo, tylko problem polega na tym, że połowa z nich wygląda świetnie na zdjęciach, a na miejscu okazuje się przeciętna. Za dużo ludzi, zero klimatu albo muzyka, która totalnie nie trafia. Dlatego większość osób po kilku takich próbach zaczyna szukać jednego, sprawdzonego miejsca, do którego można wracać bez zastanawiania się, czy „znowu będzie średnio”. I właśnie w tym momencie pojawia się Enklawa najlepszy klub w Warszawie, który dla wielu studentów staje się najczęstszym wyborem.
Mazowiecka, czyli centrum wszystkiego
Nie oszukujmy się, lokalizacja robi ogromną robotę. Jeśli klub jest gdzieś na obrzeżach, to już na starcie tracisz ochotę, bo zaczyna się myślenie o powrocie, Uberach, nocnych autobusach i całej tej logistyce. Tutaj tego problemu po prostu nie ma. Mazowiecka to miejsce, gdzie ludzie przychodzą z konkretnym nastawieniem na dobrą noc. Wychodzisz i od razu czujesz energię miasta. Nie musisz kombinować, planować ani sprawdzać pięciu opcji. Idziesz w jedno miejsce i wiesz, że będzie się działo.
Jedna noc, dwa klimaty i zero nudy
Największy game changer zaczyna się w środku. W piątki i soboty masz do dyspozycji dwie imprezy w klubie, które działają równolegle. I to jest coś, co totalnie zmienia sposób imprezowania.
Bo prawda jest taka, że przez kilka godzin może zmienić Ci się vibe. Na początku chcesz potańczyć do czegoś lekkiego, potem masz ochotę na mocniejsze brzmienia, a czasem po prostu chcesz gdzieś przejść, żeby złapać inny klimat. W większości klubów oznacza to zmianę miejsca. Tutaj po prostu przechodzisz kilka metrów dalej.
Zamiast iść w ciemno, możesz ogarnąć wszystko wcześniej
To, co też robi różnicę, to fakt, że możesz sprawdzić, co dokładnie będzie się działo danego dnia. Wchodzisz na stronę, klikasz w zakładkę „imprezy” i masz wszystko rozpisane. Widzisz, jaki klimat, jaki DJ, jakie wydarzenie. Jak chcesz mieć pewność, że trafisz dobrze, to serio wejdź na www.enklawa.com i zobacz, co jest grane. Łatwo złapać, który wieczór najbardziej siada. Wybierasz dokładnie to, na co masz ochotę.
Ten klub ma swój vibe
Wiele klubów wygląda podobnie, dopóki nie spędzisz tam kilku godzin. Tutaj masz coś więcej niż tylko DJ-a i tłum ludzi. Regularnie pojawiają się artyści, tancerze, różne formy show, które sprawiają, że ta noc ma tempo i momenty, które pamiętasz później. Do tego dochodzi muzyka. Grają osoby, które naprawdę wiedzą, co robią. I to czuć, bo ludzie reagują, parkiet żyje, a nie stoi.
Własna przestrzeń w klubie
Jeśli wychodzicie większą ekipą, to bardzo szybko pojawia się temat miejsca dla siebie. Stanie przy barze przez pół nocy albo szukanie wolnego stolika potrafi zmęczyć bardziej niż sama impreza.
Dlatego coraz więcej osób decyduje się na lożę. I to nie jest opcja „dla bogatych”, jak się czasem wydaje. Jeśli podzielicie koszt na kilka osób, wychodzi to naprawdę sensownie, a komfort jest zupełnie inny. Macie swoją przestrzeń, możecie usiąść, pogadać, wrócić na parkiet i znowu wrócić do siebie. Można też ogarnąć to bardziej pod konkretną okazję, urodziny czy jakiś większy wypad.
Spontaniczne imprezy w środku tygodnia
Ciekawa rzecz, którą docenia sporo osób, to fakt, że życie zaczyna się tu wcześniej niż w weekend. Środa i czwartek to dni, kiedy atmosfera jest trochę luźniejsza, mniej formalna, bardziej spontaniczna.
Do tego kobiety wchodzą wtedy za darmo, więc naturalnie pojawia się dużo osób ze środowiska studenckiego. Nie jest to jeszcze typowy weekendowy tłum, tylko coś bardziej na luzie, co dla wielu osób jest dużo przyjemniejsze.
Miejsce, które po prostu „siada”
Na końcu i tak wszystko sprowadza się do jednego. Czy po wyjściu myślisz „wrócę tu”, czy raczej „okej, było i tyle”. Tutaj bardzo często jest to pierwsze. Bo to nie jest tylko kwestia muzyki czy wyglądu miejsca. To jest całość doświadczenia. Ludzie, energia, to jak łatwo odnaleźć się w tym wszystkim i po prostu dobrze się bawić bez kombinowania. Zajrzyj na ulicę Mazowiecką 12 w Warszawie do klubu Enklawa. Widzimy się na imprezie.
