Pracoholizm to nie tylko kwestia nadgodzin

Pracoholizm to nie tylko kwestia nadgodzin



Rekordowe liczby nadgodzin, kilkadziesiąt dni niewykorzystanego urlopu, ciągłe myślenie o zawodowych obowiązkach, nowych projektach i stopniowe zacieranie się granic pomiędzy życiem prywatnym a zawodowym – taki jest powszechnie panujący obraz pracoholika. Jednak czy jest on prawdziwy?

Okazuje się, że pracoholizm wcale nie ma nic wspólnego z czasem jaki spędzamy w pracy, lecz z nastawieniem do niej – pokazują tak badania przeprowadzone w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie. Pracoholizm nie jest związany z wymiarem czasu ani z pozytywnym zaangażowaniem w zawodowe obowiązki. Badania dr. Jacka Bucznego, psychologa Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie pokazują, że uzależnienie od pracy posiada cztery wymiary i żaden z nich nie pokrywa się z powszechną wiedzą na ten temat. Badania te realizowano w ramach projektu kierowanego przez dr Kamilę Wojdyło z Uniwersytetu Gdańskiego. Jak można określić poziom uzależnienia od pracy? Dr Jacek Buczny postanowił sprawdzić co tak naprawdę stanowi części składowe pracoholizmu, aby znacznie ułatwić firmom oraz samym uzależnionym walkę z tym problemem. W badaniach określono cztery aspekty ściśle powiązane z pracoholizmem: obsesyjne pożądanie pracy (czyli bardzo silna potrzeba pracowania), podnoszenie samooceny poprzez ciągłą pracę, oczekiwanie na redukcję negatywnych emocji i regenerację oraz wyznaczanie sobie nierealistycznie wysokich standardów i poczucia trwałego niepowodzenia w czasie ich realizacji. Niestety bardzo często entuzjasta pracy postrzegany jest przez społeczeństwo jako pracoholik. Jak więc ich od siebie odróżnić?– Jak pracoholikowi często towarzyszy lęk związany z realizacją zadań zawodowych, przygnębienie czy gorszy stan zdrowia, tak entuzjaście pracy towarzyszą pozytywne emocje i konstruktywny styl pracy – tłumaczy dr Jacek Buczny, psycholog SWPS w Sopocie.Wczesna diagnoza pracoholizmu może uchronić przedsiębiorstwa przed nagłym spadkiem efektywności pracowników oraz nieobecnościami w pracy wywołanymi przez zły stan ich zdrowia. Naukowiec zapewnia, że z punktu widzenia pracownika taka diagnoza może być początkiem naprawy niewłaściwego stylu pracy, związanego z neurotycznym perfekcjonizmem i obsesją pracy. – Wysokiemu natężeniu pożądania pracy towarzyszy depresja, gorszy stan zdrowia psychicznego i fizycznego oraz wypalenie zawodowe – dodaje badacz.Jakie są formy pomocy pracoholikom? – Nie są znane systematyczne badania dotyczące skutecznych metod leczenia pracoholizmu. Terapeuci w Polsce i zagranicą stosują różne techniki psychoterapeutyczne, które mają na celu między innymi poznanie i zmianę przekonań pracoholików dotyczących pracy – mówi dr Jacek Buczny. – W koncepcji pożądania pracy czynnikiem prowadzącym do uzależnienia od pracy jest między innymi niestabilna i zaniżona samoocena, której efektem jest neurotyczny perfekcjonizm. Działania terapeutyczne bazujące na tej teorii mogłyby zatem koncentrować się, po pierwsze, na wsparciu samooceny klientów, a po drugie, na redukcji nierealistycznych standardów i łagodzeniu przymusu ich osiągania. W tych działaniach istotne będzie indywidualne podejście do klienta i problemów przez niego zgłaszanych – dodaje Buczny.Wyniki badania zostały opublikowane w 2013 roku w Basic and Applied Social Psychology. Więcej o omówionej koncepcji pracoholizmu można przeczytać w czasopiśmie „Nauka”.

Data publikacji: 18.03.2014

Pracoholizm to nie tylko kwestia nadgodzin - Opinie


Nie znaleziono opinii.
Dodaj opinię