
Postawa wobec zwierząt zmniejsza depresję i poczucie osamotnienia
W jaki sposób polepszyć jakość życia osób starszych? Co zrobić, aby nie czuli się samotni przebywając w domach spokojnej starości? Badania absolwentki Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej we Wrocławiu udowodniły, że kluczem do rozwiązania tych problemów może być odpowiednie podejście do zwierząt.
Absolwentka Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej we Wrocławiu, Ewa Bukowian, w ramach swojej pracy magisterskiej przebadała niemal 60 seniorów mieszkających w domach spokojnej starości. Pod opieką naukową prof. Stanisława Kowalika, sprawdziła czy postawa wobec zwierząt wpływa w jakiś sposób na poczucie osamotnienia i rozwój bądź zanik depresji wśród rezydentów domów pomocy społecznej. – W ramach praktyk byłam kilka razy w domach pomocy społecznej i zauważyłam, że seniorom brakuje czegoś, co mogłoby ich zadowolić i uszczęśliwić. Skoro terapia z udziałem zwierząt odnosi takie sukcesy w pracy z dziećmi i młodzieżą, pomyślałam żeby spróbować jej w praktyce z ludźmi starszymi – opowiada absolwentka.Badanie jednoznacznie wykazało, że obecność zwierząt w domach pomocy społecznej może w znaczący sposób poprawić jakość życia ich mieszkańców. Miłość do zwierząt, pragnienie opiekowania się nimi i pozytywne doświadczenia zdecydowanie zmniejszają poziom depresji oraz poczucia osamotnienia u osób starszych. Z kolei osoby, które nie lubią bądź też brzydzą się zwierząt czują się o wiele bardziej samotne i opuszczone.Autorka pracy magisterskiej proponuje, aby w sposób kontrolowany wprowadzić do domów opieki społecznej zooterapię. – Optowałabym za tym by doświadczony zooterapeuta przychodził z wizytą ze swoim zwierzęciem i prowadził zajęcia rehabilitacyjne dwa lub trzy razy w tygodniu. W pierwszych mogliby uczestniczyć wszyscy, aby przekonać się, że kontakt ze zwierzęciem jest przyjemny. W razie awersji pacjent nie byłby zmuszany do tego typu rehabilitacji, ale każdy powinien mieć szansę wypróbowania takiej formy terapii – przekonuje Ewa Bukowian.Jak twierdzi autorka badania, wyniki jednoznacznie pokazują, iż warto wprowadzić do domów opieki społecznej zwierzęta nie tylko wolnożyjące, dokarmiane przez mieszkańców czy personel, ale również specjalistycznie wyszkolone do rehabilitacji i pomocy osobom w podeszłym wieku. – Dzięki temu możliwe byłoby całkowite zredukowanie negatywnych skutków, jakie niesie ze sobą starość oraz zamieszkanie w domu pomocy społecznej – tłumaczy Ewa Bukowian.Badanie zrealizowane zostało w okresie sierpień – wrzesień 2012 roku w ramach pracy magisterskiej pod tytułem „Stosunek do zwierząt a poczucie osamotnienia i poziom depresji u starszych mieszkańców domów pomocy społecznej” w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej we Wrocławiu.
Absolwentka Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej we Wrocławiu, Ewa Bukowian, w ramach swojej pracy magisterskiej przebadała niemal 60 seniorów mieszkających w domach spokojnej starości. Pod opieką naukową prof. Stanisława Kowalika, sprawdziła czy postawa wobec zwierząt wpływa w jakiś sposób na poczucie osamotnienia i rozwój bądź zanik depresji wśród rezydentów domów pomocy społecznej. – W ramach praktyk byłam kilka razy w domach pomocy społecznej i zauważyłam, że seniorom brakuje czegoś, co mogłoby ich zadowolić i uszczęśliwić. Skoro terapia z udziałem zwierząt odnosi takie sukcesy w pracy z dziećmi i młodzieżą, pomyślałam żeby spróbować jej w praktyce z ludźmi starszymi – opowiada absolwentka.Badanie jednoznacznie wykazało, że obecność zwierząt w domach pomocy społecznej może w znaczący sposób poprawić jakość życia ich mieszkańców. Miłość do zwierząt, pragnienie opiekowania się nimi i pozytywne doświadczenia zdecydowanie zmniejszają poziom depresji oraz poczucia osamotnienia u osób starszych. Z kolei osoby, które nie lubią bądź też brzydzą się zwierząt czują się o wiele bardziej samotne i opuszczone.Autorka pracy magisterskiej proponuje, aby w sposób kontrolowany wprowadzić do domów opieki społecznej zooterapię. – Optowałabym za tym by doświadczony zooterapeuta przychodził z wizytą ze swoim zwierzęciem i prowadził zajęcia rehabilitacyjne dwa lub trzy razy w tygodniu. W pierwszych mogliby uczestniczyć wszyscy, aby przekonać się, że kontakt ze zwierzęciem jest przyjemny. W razie awersji pacjent nie byłby zmuszany do tego typu rehabilitacji, ale każdy powinien mieć szansę wypróbowania takiej formy terapii – przekonuje Ewa Bukowian.Jak twierdzi autorka badania, wyniki jednoznacznie pokazują, iż warto wprowadzić do domów opieki społecznej zwierzęta nie tylko wolnożyjące, dokarmiane przez mieszkańców czy personel, ale również specjalistycznie wyszkolone do rehabilitacji i pomocy osobom w podeszłym wieku. – Dzięki temu możliwe byłoby całkowite zredukowanie negatywnych skutków, jakie niesie ze sobą starość oraz zamieszkanie w domu pomocy społecznej – tłumaczy Ewa Bukowian.Badanie zrealizowane zostało w okresie sierpień – wrzesień 2012 roku w ramach pracy magisterskiej pod tytułem „Stosunek do zwierząt a poczucie osamotnienia i poziom depresji u starszych mieszkańców domów pomocy społecznej” w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej we Wrocławiu.