
Organizacja pomocy społecznej i pracy socjalnej
Wraz z nowelizacją Ustawy o Pomocy Społecznej sformułowano względem kadry kierowniczej placówek pomocy społecznej nowe wymagania. Osoby, które kierują publicznymi i niepublicznymi jednostkami tego typu, powinny posiadać specjalizację z organizacji pomocy społecznej. Program studiów podyplomowych z tego zakresu pozwala słuchaczom zdobyć kompetencje niezbędne w procesie zarządzania placówkami niosącymi wsparcie osobom potrzebującym, a złożenie egzaminu końcowego (z wynikiem pozytywnym) przed odpowiednią komisją egzaminacyjną skutkuje uzyskaniem wymaganej specjalizacji. Uczestnictwo w studiach podyplomowych warunkuje zatem w pewnym sensie rozwój zawodowy i umożliwia awans.
Cel studiów
Organizatorzy pomocy społecznej czy pracownicy socjalni mają przed sobą niełatwe zadanie, a od jakości ich pracy zależy los wielu ludzi. Muszą oni umiejętnie oceniać potrzeby i stawiać trafne diagnozy, podejmować trudne decyzje i nadawać wielu sprawom stosowne priorytety, a następnie planować interwencje, plany wprowadzać w życie, by wreszcie dokonywać ewaluacji niesionej pomocy. Główny cel studiów podyplomowych na kierunku „organizacja pomocy społecznej i pracy socjalnej” to przygotowanie słuchaczy do podjęcia pracy na stanowiskach kierowniczych – tak, by w kompetentny sposób realizowali swoje obowiązki zawodowe.
Dla kogo te studia?
Studia adresowane są do osób, które kierują lub przygotowują się do kierowania placówkami pomocy społecznej (domami pomocy społecznej; ośrodkami pomocy społecznej; placówkami opiekuńczo-wychowawczymi, takimi jak domy dziecka, pogotowie opiekuńcze czy zakłady wychowawcze itp.), a także do urzędników (np. pracowników samorządów lokalnych odpowiedzialnych za działalność socjalną), pracowników organizacji pozarządowych, pracowników socjalnych, pedagogów czy socjologów. Słuchaczami studiów mogą zostać absolwenci studiów licencjackich, inżynierskich i magisterskich, niezależnie od ukończonego kierunku studiów.
Program studiów
Ważne, aby program podejmowanych studiów uwzględniał minimum programowe specjalizacji z zakresu organizacji i zarządzania oświatą, które określone zostało w Rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 28 września 2012 r. w sprawie specjalizacji z zakresu organizacji pomocy społecznej. Przykładowy program studiów obejmuje zajęcia dydaktyczne (wykłady, ćwiczenia, warsztaty) z następujących przedmiotów:
- współczesne kierunki rozwoju polityki społecznej;
- elementy organizacji i zarządzania w pomocy społecznej;
- elementy etyki;
- zadania jednostek organizacyjnych pomocy społecznej;
- ewaluacja działań, metody i techniki badań wykorzystywanych w pomocy społecznej;
- wybrane zagadnienia prawne;
- wybrane zagadnienia z zakresu przepisów dotyczących pomocy społecznej i zabezpieczenia społecznego;
- PR, reklama społeczna i promocja działań w pomocy społecznej;
- mediacje i negocjacje w pomocy społecznej;
- stres i wypalenie zawodowe
- i inne.
Organizacja, koszty
Studia podyplomowe z zakresu organizacji pomocy społecznej i pracy socjalnej trwają dwa semestry, a podjąć je można zarówno na uczelniach publicznych, jak i prywatnych. Jako że prowadzone są w trybie niestacjonarnym, słuchacze spotykają się w tym czasie w wybrane weekendy (najczęściej co dwa tygodnie). Koszt podjęcia nauki w ramach tego kierunku to od 1,5 tysiąca złotych do 2 tysięcy złotych za jeden semestr. Oczywiście czesne spłacać można w systemie ratalnym – coraz więcej uczelni umożliwia takie rozwiązanie swoim studentom.
Rekrutacja
Aby zostać studentem kierunku „organizacja pomocy społecznej i pracy socjalnej” należy w wyznaczonym terminie złożyć komplet wymaganych dokumentów. W skład aplikacji wchodzi zazwyczaj odpis lub oryginał dyplomu ukończenia studiów wyższych, podanie o przyjęcie na studia, fotografie legitymacyjne, kserokopia dowodu tożsamości oraz dowód wpłaty opłaty rekrutacyjnego (o ile wymaga jej wybrana przez kandydata uczelnia) i czesnego (albo jego I raty). Należy pamiętać, że nabór kandydatów przeprowadzany jest zwykle według kolejności zgłoszeń, dlatego składania dokumentów nie warto zostawiać na ostatnią chwilę.
Red. B. Stachnik